Bez kategorii

Na co zwracać uwagę robiąc zakupy przez internet?

Podczas gdy cała Polska chwaliła się w telewizji i internecie jak wreszcie posprzątała domy, szafy oraz jakie kreatywne zabawy organizowała dzieciom, ja pracowałam w domu i nie miałam kiedy się nudzić. Przybyło mi obowiązków, bo wszystkie zakupy starałam się robić wyłącznie przez internet, aby nie trzeba było chodzić niepotrzebnie do sklepu.

Sprawdź czy sklep obsługuje klientów z twojego miejsca zamieszkania

Zakupy on-line wcale nie są szybsze niż w te w sklepie stacjonarnym, który się dobrze zna i w 10 minut jest się w stanie wrzucić do koszyka wszystko czego się potrzebuje. Przy cenach, które rosły z dnia na dzień, sporo czasu kosztowało mnie wyszukanie sklepów internetowych, które oferowały produkty w cenach jeszcze dla mnie akceptowalnych. Wybieranie produktów i wrzucanie ich do wirtualnego koszyka trwa dłużej niż gdy w sklepie szybko ogarniam wzrokiem półkę produktów, marki i ceny i w kilka sekund wybieram co chcę kupić.

A w sklepie on-line? Wybierz kategorię produktów. Klik: Nabiał. Wybierz kolejną kategorię. Klik: Sery. Wybierz kategorię . Sery żółte czy pleśniowe czy twaróg?  Klik: Żółte. Dodaj produkt do koszyka. Klik. W sumie przydałby się też twaróg. Wróć do kategorii Sery. Klik. Twarogi. Klik. Dodaj produkt do koszyka. Klik. Klik. Klik. Klik. Zobacz koszyk. Klik. Podsumowanie zakupów. Coś dużo wyszło. Może z czegoś zrezygnować? Usuń produkt. Klik. Koszty przesyłki. Oj, drogo, szkoda, że nie sprawdziłam na początku, ale trudno. Drobny druczek: dostarczamy tylko na terenie Warszawy. Ale ja nie mieszkam w Warszawie! I tak godzina stracona na zakupy w sklepie, do którego nawet nie powinnam wejść.

(Rada dla właścicieli sklepów: napiszcie wyraźnie na stronie głównej, na górze strony jeśli obsługujecie tylko klientów z danego regionu.)

Sprawdź warunki dostawy

Po kilku takich  sytuacjach odwiedzając jakiś sklep po raz pierwszy, zaczynam od informacji na temat dostawy: miejsca, sposobu (kurier, paczkomat, odbiór własny), ceny. Dopiero potem zabieram się za oglądanie listy produktów. Szybkie sprawdzenie i wiem czy jest sens poświęcać czas na zakupy w danym miejscu.

Zapala mi się jednak lampka ostrzegawcza, jeśli widzę, że cena przesyłki odbiega od rynkowej. Widząc, że ktoś oferuje mi dostawę za 25 zł, podczas gdy w cenniku danej firmy kurierskiej dostarczenie paczki kosztuje 15zł, to z czego wynika różnica? Ostatecznie to ja pokrywam koszt przesyłki, a nie sprzedawca, a mimo to sprzedawca narzuca mi sposób i koszt dostawy. Nie wiem czy ktoś próbuje w ten sposób dodatkowo na mnie zarobić, ale nie wzbudza to we mnie zaufania i niejednokrotnie zrezygnowałam z zakupów w takim sklepie.

Sprawdź sprzedawcę, regulamin sklepu i politykę prywatności

Zanim założę konto w sklepie internetowym sprawdzam czy jest dostępny regulamin, czy są w nim podane dane sprzedawcy, NIP, adres itp.  W końcu robiąc zakupy nie tylko przeleję komuś pieniądze, ale również podam moje dane. Wolę wiedzieć komu je udostępniam i na jakich warunkach (polityka prywatności). Czasami jeśli mam wątpliwości, sprawdzam dane sprzedawcy w CEIDG lub KRS.

Co prawda wiele osób nie lubi czytać regulaminów, ale warto poświęcić trochę czasu, aby sprawdzić czy nie ma tam punktów, które mogą nam nie odpowiadać (np. dotyczących zwrotów, reklamacji, dostawy, zwrotu pieniędzy itd.).

Sposoby płatności

Płacąc za zakupy najczęściej decyduję się na Przelewy24, PayU lub przelew tradycyjny. Ostatnio mBank uruchomił usługę Paynow, ale jeszcze nie miałam okazji z niej skorzystać. Dlaczego wybieram Przelewy24 i PayU? Bo je znam i już sprawdziłam, razem z ich zaletami i wadami. Wiem, że jest wielu innych operatorów płatności internetowych, ale trochę boję się ryzykować i korzystać z kogoś nowego. Poza tym szkoda mi czasu na zapoznawanie się z regulaminami i warunkami świadczenia usług przez kogoś innego.

Pojedyncze sklepy czy może Allegro?

(Czytelniku! Nie współpracuję z Allegro i nie mam żadnych korzyści ze wspominania o nim w moim tekście. Dzielę się po prostu moimi doświadczeniami. A unikanie nazw firm to jak nazywanie Voldemorta „Sami-Wiecie-Kim”. Tak, czytałam „Harrego Pottera” wiele razy J)

Intensywnie korzystam z zakupów na Allegro w ramach pakietu SMART. Za niewielką opłatą miesięczną lub roczną  mam darmowe przesyłki (pod warunkiem, że u danego sprzedawcy kupuję produkty za co najmniej 40 zł – stan w 2020 roku). W rezultacie wyszukuję tylko sprzedawców, którzy są w tym programie i którzy oferują wysyłkę do paczkomatów, ponieważ to dla mnie najwygodniejszy sposób odbioru przesyłek.

Co prawda zauważyłam, że cena produktów, które zamawiam przez SMART jest często trochę wyższa niż u sprzedawców spoza tego programu, ale najczęściej nadal opłaca mi się u nich kupować, gdyż mam darmową przesyłkę i zwrot.

Poza tym Allegro ułatwia mi życie również poprzez wsparcie pozakupowe. Kiedyś jeśli sprzedawca mnie oszukał, sprzedał coś czego nie miał albo wysłał wadliwy przedmiot, musiałam sama z nim wyjaśniać sprawę, często z marnym skutkiem. Teraz mogę otworzyć dyskusję ze sprzedawcą, Allegro widzi jej przebieg i jeśli poproszę, będzie interweniować. Zdarza się, że wielu klientów ma problemy z danym sprzedawcą, wtedy Allegro może na przykład zablokować konto sprzedającego uniemożliwiając mu dalszy zarobek. Angażując Allegro udało mi się odzyskać pieniądze za zwrócone produkty lub przedmioty, których nigdy mi nie wysłano. Działa!

Częstość zamówień i pakowanie a środowisko

Dostałam paczkę. Średniej wielkości pudło, owinięte folią, w środku kłąb folii bąbelkowej i gdzieś na dnie zamówiony przeze mnie produkt. Uzbierał się z tego cały worek śmieci. I tak niemal za każdym razem, gdy dostaję przesyłkę. Stosy opakowań, które natychmiast wylądują w śmietniku. Gdyby pomnożyć to przez liczbę paczek, które zamówiłam w ostatnich miesiącach i przez liczbę osób, które w podobny sposób robią zakupy, to wyszłaby z tego góra śmieci. Śmieci, których nie byłoby, gdybyśmy zrobili zakupy w tradycyjny sposób. Sklepy stacjonarne dostają produkty w opakowaniach zbiorczych, nie otrzymują każdego słoiczka zapakowanego osobno. Ostatecznie ilość śmieci jest u nich mniejsza.

Dodatkowo częste zamawianie u wielu różnych sprzedawców, sprawia, że dużo paczek jest transportowanych samochodami firm kurierskich, a więc każda paczka przyczynia się do emisji spalin z tych samochodów.

Co zaczęłam robić, aby nadal korzystać z zakupów przez internet, a jednocześnie zmniejszyć negatywne skutki dla środowiska?
  1. Zamawiam rzadziej, za to większe ilości. Uważam, że lepiej dostać jedną paczkę zamiast czterech ponieważ:mniej płacę za dostawę (albo mam ją za darmo przy dużym zamówieniu),
    • rzadziej muszę odbierać paczki z paczkomatu (przy ciężkich paczkach czasami decyduję się na dostawę kurierem do domu)
    • dostaję mniej pudeł i opakowań, przez co wyrzucam mniej śmieci,
    • zmniejsza się emisja spalin spowodowana moim zamówieniem. Kurierzy nie muszą jeździć z każdą moją paczką (w skali globalnej udałoby się zmniejszyć liczbę kursów kurierów, a więc i emisję spalin).

Co prawda zawsze wiąże się z tym pewne ryzyko. Na przykład zapłacę z góry za dużą paczkę, która ulegnie uszkodzeniu w transporcie, wtedy nie dostanę żadnego z zamówionych produktów.  Sprzedawca może też mieć problemy z realizacją zamówienia, wyśle nie to co trzeba albo z opóźnieniem. W ciągu kilku miesięcy zdarzyły mi się tylko 2 takie sytuacje. Ryzyko jest więc raczej nieduże i jestem skłonna je zaakceptować na korzyść mniejszej ilości śmieci.

  1. Dodaję w komentarzach do zamówień prośbę o opakowanie dostosowane wielkością do zamówienia i o używanie materiałów naturalnych jako wypełniacza lub rezygnację z wypełnienia, jeśli to możliwe. Niektórzy sprzedawcy używają do zapakowania zamówienia pudełek zbiorczych po innych produktach. Nie wygląda to może atrakcyjnie, ale przynajmniej karton zyskuje drugie życie. Niektóre sklepy mają swoje własne nowe pudełka z nadrukiem z nazwą sklepu. Czy jest to dla nich opłacalne, skoro i tak będę musiała je wyrzucić? Czy w innych okolicznościach kupiliby komuś śmieci w prezencie?

 

  1. Poprosiłam Allegro o pomoc. Napisałam do nich wiadomość, gdzie opisałam problemy związane z dużą ilością śmieci i spalin produkowaną w związku z obecnym sposobem pakowania. Podałam propozycje rozwiązań, które mogliby wdrożyć, aby zmienić sposób myślenia sprzedawców. Od edukacji poprzez dodanie do systemu oceny sprzedawców i punktów za ekologiczne opakowanie. Mam nadzieję, że Allegro poważnie podejdzie do tego tematu. Co prawda tylko udostępniają platformę do sprzedaży, nie odpowiadają bezpośrednio za to co robią sprzedawcy, ale jednak mają na nich duży wpływ.

 

 

 

Photo by Morning Brew on Unsplash.com